poniedziałek, 26 października 2015

5 antypolitycznych sposobów na życie

Czyli jak żyć dobrze bez względu na to, co się dzieje w polityce?

Pomysł na tego posta krążył mi po głowie od maja 2015, kiedy to wybieraliśmy sobie prezydenta. Przyznam się, że nie lubię tego całego zamieszania, kampanii wyborczych i głupiego wmawiania: „My będziemy rządzić lepiej, my zrobimy dla was więcej!”. Przykro mi, ale nie kupuję tego. Byłam na wyborach, ale okazuje się, że głosowałam inaczej niż większość. Cóż, w końcu zawsze byłam indywidualistką.



Dlaczego to, co dzieje się w polityce miałoby jakkolwiek na mnie wpływać? Myślałam nad tym długo i moje wnioski są następujące: Jak się chce, znajdzie się rozwiązanie, jak się nie chce, znajdzie się powód. Bardzo mi na tym zależy, bo zawsze szukam takich rozwiązań, które pozwolą mi zachować osobistą niepodległość. Oto 5 moich sposobów by żyć szczęśliwie, nie oglądając się na scenę polityczną.


1.     Świat stoi otworem

Wyjazd z kraju – opcja najprostsza. Zawsze marzyłam, aby być obywatelką świata. Kocham naszą polską kulturę, ale z równą przyjemnością poznaję i oddaję się życiu w innych krajach. Nie mam problemu z nauką języków, więc ta bariera komunikacyjna mnie nie obowiązuje. Wychodzę z założenia, że można nauczyć się wszystkiego. Każdy, jeżeli będzie zmuszony, nauczy się języka.  Kierunków jest wiele: Europa, Ameryka Północna, Azja, Australia, może nawet Afryka czy Ameryka Łacińska.

Możliwości, celów wyjazdu jest równie dużo: zamiejscowy oddział korporacji, w której pracuję, program AuPair, program Work and Travel, dla studentów program Erasmus +, stypendia zagraniczne, prace budowlane, w gastronomii, hotelach, przy opiece nad starszymi, a może nawet poszukanie pracy przez Internet i rozmowa kwalifikacyjna przez Skype’a. Żadna praca nie hańbi i powiem więcej – może przynieść większą satysfakcję z życia niż praca w stresującej organizacji. Kolega opowiadał mi kiedyś, że spotkał człowieka, który podróżował po świecie i trudnił się jako pucybut (praktycznie wymarły zawód, który polega na czyszczeniu ludziom butów). Z relacji kolegi wynikało, że był to najszczęśliwszy człowiek, jakiego poznał.

2.     System oświaty jest zły – stwórz inny

Równie bliski mi temat, ponieważ ledwo przeżyłam swoją edukację (szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum). Dopiero na studiach zrozumiałam, że ja naprawdę lubię się uczyć, a sama nauka może być fascynującą przygodą. Swoim dzieciom można ofiarować najwspanialszy dar w postaci pokazania im tej przygody i zachęcania do rozwoju. Dzieci mają naturalną skłonność do uczenia się, dopóki nie każemy im wierzyć, że nauka to ciężka praca a nie dobra zabawa. Alternatywą dla placówek publicznych są szkoły demokratyczne i nauczanie domowe.

Uroczyście przysięgam, że nie pozwolę, aby moje dzieci musiały mierzyć się z całym tym edukacyjnym piekłem, jaki funduje dzieciom obecnie system oświaty. Sama również wyzwoliłam się spod jarzma nadawanych z góry wytycznych, co do szkolnictwa wyższego, wybierając uczelnię prywatną – Uniwersytet SWPS – chociaż dostałam się również na uczelnie publiczne, gdzie nauka nie kosztowałaby mnie ani grosza, za to zjadałaby mi nerwy. Był to najlepszy wybór, jakiego w życiu dokonałam.

3.     Emerytura wtedy, kiedy chcę

Czytając książkę Bogata kobieta Kim Kyosaki, otarłam się o ten temat. Później natrafiłam na artykuł w Internecie, w którym kwestia emerytury była rozpatrywana w kontekście Polski. Wnioski, jakie wyciągnęłam z tych lektur, to: warto samodzielnie odkładać sobie pieniądze, np. po 100 – 200 zł miesięcznie już od początku kariery zawodowej, aby później samodzielnie wypłacać sobie emeryturę i zdecydować się na nią wtedy, kiedy będę miała na to ochotę lub kiedy wystąpi taka potrzeba. Rachunki są proste. Mam 20 lat. Załóżmy, że od stycznia zacznę odkładać po 200 zł miesięcznie. Powiedzmy, że swoją karierę zawodową chciałabym zakończyć w styczniu przed sześćdziesiątymi urodzinami, czyli zbieram przez 39 lat. Ile zdołam sobie uzbierać? 93 600 zł. Jeżeli znalazłabym sobie lokatę 2%, gdzie mogłabym przelewać pieniądze co miesiąc, z comiesięczną kapitalizacją odsetek… Policzcie sobie ;)

4.     Własna firma

Po pierwsze: czy muszę zakładać i rejestrować firmę w Polsce? Po drugie: na starcie mogę nie zapłacić praktycznie nic, bo istnieje coś takiego jak Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. Więcej o zakładaniu i prowadzeniu własnej firmy napiszę innym razem. Teraz, jeżeli macie ochotę, możecie podzielić się swoimi wątpliwościami tego dotyczącymi.

5.     Żyj!

Szczęście nie zależy jedynie od czynników zewnętrznych, więc warto skupić się na swoim wnętrzu, zdrowiu i relacjach z najbliższymi, bo to może nam zapewnić szczęście nawet przy niesprzyjających okolicznościach. Uprawiaj sport – tego Ci nikt nie zabroni. Odpowiednio się odżywiaj – jeżeli nie stać Cię na produkty eko, staraj się dysponować tymi, na które Cię stać. Poznawaj nowych, pozytywnych ludzi i pielęgnuj relacje z tymi, który już są blisko Ciebie. Spełniaj swoje marzenia – małymi kroczkami, powoli, codziennie ku wymarzonemu celowi. Dawaj sobie czas na przyjemności i odpoczynek – zestresowany i zmęczony daleko nie zajdziesz. Dbaj o swoje emocje – pozwalaj sobie na smutek czy złość, bo one się pojawią, nawet jeżeli ich nie chcesz; wyrażaj je więc konstruktywnie.

- - - - 

Da się żyć po prostu! Nie w systemie, nie będąc uwikłanym w polityczne rozgrywki, nie z obawą obserwując, co się dzieje w tym kraju. Da się żyć w mentalnej i fizycznej niepodległości. Tego Wam i sobie serdecznie życzę!

2 komentarze:

  1. Bardzo Inspirujące sposoby na lepsze życie. Da się żyć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że artykuł spodobał się. I dziękuję za komentarz ;)

      Usuń