Pokazywanie postów oznaczonych etykietą love. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą love. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 sierpnia 2016

O rany, mieszkamy razem!

Myślę sobie: „Niebywałe, to już dwa miesiące! To dopiero dwa miesiące!”

O tym, jak ludzie łączą się w pary pisałam w jednym z poprzednich postów (KLIK), pisałam również o świetnej książce Davida Bussa Ewolucja pożądania, w której związki, romanse i miłość tłumaczona jest językiem i pojęciami psychologii ewolucyjnej (KLIK). Ale… jak to jest, że ludzie postanawiają ze sobą zamieszkać? 

Nawiązanie się relacji romantycznej
to dopiero początek wielkiej przygody!

Zaczęło się cudownie, romantycznie, magicznie i sentymentalnie. Nawet data wskazywała, że rozpoczynamy właśnie coś wspaniałego – 14 lutego!

Pierwsza walentynka!

niedziela, 24 lipca 2016

Jak ludzie dobierają się w pary?

Zawsze szczególnie interesowało mnie zagadnienie psychologii miłości i tego, jak znaleźć właściwego partnera. Ogrom poradników, które pochłonęłam, nie rozjaśnił mi w głowie tej kwestii. Ciągle coś mi nie pasowało i miałam ochotę znaleźć coś konkretniejszego, a przy tym bardziej uniwersalnego i naukowego. W końcu coś takiego odnalazłam! Chcę się z Wami podzielić wiedzą z ostatniego wykładu, a szczególnie podziałem Helen Fisher, który pokazuje prawidłowość – Jak ludzie dobierają się w pary?
Pierwsze pytanie:

CZY LUDZIE ŁĄCZĄ SIĘ W PARY

NA ZASADZIE PODOBIEŃSTWA

CZY PRZECIWIEŃSTWA?

Psychologicznie odpowiem: „To zależy”

poniedziałek, 22 lutego 2016

Ważne, ważne i nieważne

Ostatnio kłębią mi się po głowie pewne myśli. Są dwie główne szkoły myślenia o sobie i innych ludziach. Pierwsza promuje wyrzeczenie się siebie, swoich pragnień i promuje bycie tylko dla innych, zaspokajanie ich pragnień, dostosowywania się do nich i ich oczekiwań. Nigdy mnie nie kręciła i zawsze się z niej wyłamywałam. Jednak wiem, że wiele osób żyje w ten sposób. Druga szkoła myślenia o sobie i innych przekonuje nas, że jedynymi słusznymi pragnieniami, potrzebami i opiniami są nasze własne. Nic innego się nie liczy, nie liczy się nikt poza nami samymi. Nazwałabym to po prostu chorym egoizmem (w odróżnieniu od zdrowego) i masową kulturą narcyzmu. To też mi się nie podoba, bo lubię ludzi, którzy mnie otaczają.  Co powiecie na trzecią szkołę? Nazwałabym ją „Ważne, ważne i nieważne”.



poniedziałek, 25 stycznia 2016

Dlaczego w ogóle cię spotkałam?!

Wyznaję zasadę, że każdy człowiek pojawia się w naszym życiu w jakimś celu. Tak  jak doświadczenia i przeróżne sytuacje kształtują naszą osobowość, preferencje i nawyki, tak i ludzie, których spotykamy na ścieżce życia stanowią integralną część procesu naszego rozwoju. Czego możemy się od nich nauczyć? Czemu może służyć spotkany niedawno przyjaciel z czasów licealnych? Co zmienia w nas rozczarowanie miłosne? Dlaczego czyjś przypadkowy żart może poruszyć jakąś nieoczekiwaną strunę w naszych sercach?


środa, 9 grudnia 2015

#3 Ewolucja pożądania. Strategie doboru seksualnego ludzi

Po pierwsze gratuluję Kasi P., która bardzo szybko odgadła o jaką książkę mi chodzi. Miałam w planach powtórzenie pytania konkursowego i wstawienie jakiejś ładnej grafiki we wtorek, ale Kasia mnie ubiegła. W sumie – dziękuję, bo zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Oto nagroda, którą wygrałaś w ciemno. Mam nadzieję, że takiej książki jeszcze nie masz ;)


Liczę na Twoją recenzję na bloga po przeczytaniu książki ;)

Jak Kasia zgadła w poniedziałek, książka na dzisiaj to Ewolucja pożądania. Strategie doboru seksualnego ludzi Davida Bussa. Poprzednie dwie pozycje w cyklu KSIĄŻKA NA ŚRODĘ wiązały się z biznesem. Tym razem postanowiłam uraczyć Was niesamowicie ciekawą psychologią ewolucyjną w jej najbardziej atrakcyjnym zakresie, czyli to jak ludzie dobierają się w pary. Książka jest oparta na wieloletnich badaniach międzykulturowych, co pozwala na wyciąganie wniosków o ewolucyjnym podłożu zachowań i strategii seksualnych.


piątek, 13 lutego 2015

O czułości - nie tylko wśród par




Piosenka na dzisiaj: Love Me Like You Do



Czemu tym razem piosenka? Wsłuchałam się jedynie w słowa refrenu, ale poczułam ją i pomyślałam, że idealnie pasuje do dzisiejszego posta. Melodia, rytm, część słów, głos wokalistki - wszystko to jest dla mnie jakąś formą fizycznego (w sensie fal dźwiękowych) wyrazu czułości. Jako pojęcie, czułość to sprawa abstrakcyjna, jednak można ją opisać. Pochłonęła mnie synestezja, więc widzę ją w tej piosence (i nie mam na myśli teledysku). Czuję czułość w Love Me Like You Do.