Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 października 2016

Sens życia chętnie przyjmę! - czyli o tym, jak być sobą i znaleźć swoje powołanie

Mam problem. Zgubiłam się. Nie wiem, czego chcę od życia.
Ludzie od zamierzchłych czasów poszukują sensu.
Sensu życia, istnienia, działania. Po co?
Bo poczucie sensu tego, czym się zajmujemy,
pozwala nam działać pomimo przeciwności.

Jestem w dosyć wygodnej życiowo sytuacji, ale czuję ssanie w żołądku i dziurę w sercu. Bo się boję i nie wiem, dokąd zmierzam. Czego chcę? Gdyby ktoś znalazł mi odpowiedź na to wkurzające i stosunkowo proste pytanie, byłby moim bohaterem (bohaterką)! 


poniedziałek, 18 stycznia 2016

Chcę to dokończyć!

Przepraszam, że ostatnio trochę Was zaniedbuję. Niby tylko winni się tłumaczą, więc może czuję się winna, bo chcę się Wam wytłumaczyć. Nie raz i nie dwa informuję Was o zmianach, jakie zachodzą w moim życiu. Czasami wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Nie inaczej jest i tym razem. Szykuję się do zmiany miejsca zamieszkania i podjęcia nowych wyzwań.  Szczegółów nie zdradzę, ponieważ wolę poczekać aż wszystko zostanie ustalone i przypieczętowane etykietą „Done!”.

 O czym chcę opowiedzieć dzisiaj?


Czas na trochę psychologii! Niektórzy ludzie (w tym ja) mają ogromną potrzebę zamykania, kończenia i wyjaśniania. Nierealizowane projekty wiszą nad nimi (nami) niczym nękające zjawy, a niewyjaśnione w kłótni kwestie powodują coś na kształt duszności. Jest to tzw. potrzeba domknięcia poznawczego, czyli wewnętrzny przymus doświadczania efektu końcowego i wiążące się z tym napięcie przy sprawach niedokończonych.


wtorek, 5 stycznia 2016

Kim jestem?

Witam Was w Nowym Roku!



Na początku ubiegłego roku zapytałam się samej siebie Dokąd zmierzam?. W tym roku postanowiłam zacząć od początku i postawić sobie zdecydowanie ważniejsze i bardziej podstawowe pytanie:

Kim jestem?


Od lat przyświeca mi słynna maksyma wyryta na wejściu do świątyni delfickiej: Poznaj samego siebie (gr. γνῶθι σεαυτό). Jednak za każdym razem, gdy wydaje mi się, że jestem już o krok od odpowiedzi na pytanie „Kim jestem?”, spadam ku samemu podnóżu góry poznania samej siebie. Trochę jak mitologiczny Syzyf. Czy praca nad uświadomieniem sobie swojej tożsamości, osobowości i preferencji ma właśnie charakter takiej syzyfowej pracy? Ale nam się zrobiło mitologicznie!

poniedziałek, 28 września 2015

Kiedy masz ochotę uciec


Często zdarzało mi się, że miałam ochotę uciec. Pozwalałam sobie na wycofywanie się, a później długo tego żałowałam. Do tej pory ciężko mi sobie wybaczyć ucieczkę ze szkoły muzycznej. Dostałam się na wokal, ale zmarnowałam tę szansę na rozwój. Czułam się przytłoczona daną sytuacją, nie mogłam podołać obowiązkom, straciłam zapał i motywację, albo miałam wrażenie swojej nieadekwatności w danym miejscu. Bałam się a strach był silniejszy niż bym chciała. 
A może powinnam powiedzieć lęk?


poniedziałek, 21 września 2015

Słomiany zapał - wróg publiczny nr 1

Wpis miał pojawić się w zeszłym tygodniu, jednak wydarzyła się rzecz przedziwna: miałam pisać o słomianym zapale i skubaniec mnie dopadł! Czym jest ten wróg publiczny nr 1? Nieformalnie można go przedstawić jako spektakularny entuzjazm przed podjęciem nowego działania, który wypala się tuż przed lub tuż po podjęciu pierwszych kroków w celu zrealizowania owego działania. Spada motywacja i zainteresowanie sprawą, pojawia się milion wymówek, wątpliwości i czysta, nieokiełznana niechęć. Często też wynajdujemy sobie nowe, równie ekscytujące działanie, które należy podjąć od razu. Jak się zapewne domyślacie, entuzjazm nowym zadaniem też się wypala i zaczyna się błędne koło.


środa, 15 lipca 2015

Powrót do samej siebie – czyli mówię życiu: WHY NOT?

Widok z tarasów mediolańskiej katedry (Duomo)
Życie płata nam różne figle – mawia moja rodzina. Jednak powiedzenie to jest tak bardzo nie w moim stylu – odbiera nam całą odpowiedzialność za to, co dzieje się w naszym życiu, odbiera poczucie kontroli i sprawczości – że wolę uważać samą siebie za sprawcę tego, co mi się przydarza, chociażby w sferze związków. Tak więc pokierowałam swoim życiem, że stałam się singielką. Wsłuchałam się w siebie i zauważyłam, że gdzieś na dnie kryje się pragnienie samodzielności, niezależności i poświęcenia się wyłącznie własnemu rozwojowi. Nie namawiam w tym miejscu nikogo do rezygnowania ze swoich związków na poczet wzmożonego rozwoju, tyle tylko, że pragnę podzielić się swoimi refleksjami.

środa, 11 lutego 2015

Dokąd zmierzam?

– Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? – mówiła dalej.– To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść – odparł Kot-Dziwak.– Właściwie wszystko mi jedno. – W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.– Chciałabym tylko dostać się dokądś – dodała Alicja w formie wyjaśnienia– Ach, na pewno tam się dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo.– Właściwie wszystko mi jedno. – W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.– Chciałabym tylko dostać się dokądś – dodała Alicja w formie wyjaśnienia– Ach, na pewno tam się dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo.

Alicja w Krainie Czarów
Lewis Carroll



Znalazłam ostatnio powyższy cytat i szczerze powiedziawszy bardzo mnie zainspirował. Przede wszystkim przeczytałam Alicję w Krainie Czarów, na co nie miałam czasu, gdy byłam młodsza. W sumie cieszę się, że tak wyszło: znaczy, że przeczytałam tę książkę dopiero teraz. Nie czytałam jej dosłownie, a dałam się ponieść skojarzeniom, na które naprowadzały mnie barwne metafory. Szaleństwo konsumpcjonizmu na szalonym podwieczorku, złudna władza Królowej Kier ilustracją władzy niektórych osób w państwie.

piątek, 2 stycznia 2015

Kontrakt na 100 dni, czyli o postanowieniach trochę inaczej

Wszędzie znajduję ostatnio smutne statystyki: 92% postanowień noworocznych ginie już po tygodniu. Czyżbyśmy mieli tak słabą motywację? Czy stare nawyki trzymają się nas tak bardzo? Moim zdaniem jest to efekt nadmiernej ambicji – stawiamy sobie nierealistyczne cele, jest ich wiele, nie rozplanowujemy ich w czasie.

Jest kilka metod, które pomogą w wytrwaniu w postanowieniach. Przede wszystkim dobrze rozpisać cele metodą SMART, czyli tak je sformułować, aby były:

  1. Szczegółowe (określone, podane w liczbach – Twoja lewa półkula będzie skakać z radości, gdy zobaczy liczby J – np. przeczytam 52 książki)
  2. Mierzalne (co jest miarą sukcesu? np. skończę 52. książkę )
  3. Ambitne (czy kręci mnie ten cel? czy już na starcie czuję wewnętrzną motywację, potencjał myśląc o tym celu? np. kocham czytać, czytam dużo, ale nigdy nie miałam okazji zmierzyć, ile przeczytałam)
  4. Realistyczny (czy okoliczności zewnętrzne pozwolą mi zrealizować ten cel? czy wewnętrznie czuję, że jest to zgodne z moimi przekonaniami? np. nie znoszę książek, bardzo długo schodzi mi czytanie, nie mam na nie czasu, ale ktoś polecił mi wyzwanie „przeczytać 52 książki” jako rozwijające albo wymyślę sobie, że wyruszę w podróż dookoła świata – nie oszukujmy się, w tym roku nie uzbieram dostatecznej ilości pieniędzy, mogę za to przygotować się do takiej podróży i postanowić, że wyruszę latem 2016 roku)
  5. Terminowy (konkretnie określ, ile czasu zajmie Ci dany cel, np. 52 książki w rok)

piątek, 19 grudnia 2014

Chcę zostać pisarką! - czyli o spełnianiu marzeń


Od zawsze marzyłam o tym, by zostać pisarką. Tworzyłam wiersze i opowiadania. Kilka razy nawet próbowałam napisać książkę. Często jednak coś mnie zatrzymywało w pół kroku:
  1.         sprawy bieżące
  2.         brak motywacji
  3.         wewnętrzny krytyk

Jak powszechnie wiadomo szkoła nie jest miejscem, które sprzyja rozwojowi  pasji swoich uczniów. Dopiero niedawno wyrwałam się z tej maszynki do wciskania ludziom szablonowego myślenia. Jak być kreatywnym w sytuacji, gdy ocena jest tym wyższa, im lepiej ktoś wpasował się w klucz odpowiedzi? A ponad to, jak znaleźć czas dla własnego rozwoju, gdy naciska się na Ciebie, żebyś robił to, czego oczekują od Ciebie inni?